Teatr Hybrydowy z Suwałk zawita do Szwajcarii - polska sztuka, która przekracza granice

Teatr Hybrydowy z Suwałk zawita do Szwajcarii - polska sztuka, która przekracza granice

W zaciszu szwajcarskich domów odbędzie się coś, czego tamtejsza Polonia nie doświadcza na co dzień - suwalski teatr wkracza prosto w ich cztery kąty. Bez sceny, bez rampy, bez dystansu między aktorem a widzem. Tylko żywe słowo, wspólna pamięć i pytania, które każdy z nas nosi w sobie od dzieciństwa.

  • Jak wygląda teatr, gdy znika z niego scena
  • Rodzinny stół jako scena życia

Jak wygląda teatr, gdy znika z niego scena

Teatr Hybrydowy z Suwalskiego Ośrodka Kultury nie gra w szwajcarskich salach widowiskowych. Wybiera prywatne mieszkania, domowe saloniki, kuchnie z widokiem na alpejskie szczyty. To spektakl „Wszystko po to, by pokazać z bliska dzisiejsze domy i nas, czterdziestoletnich w nich" - tytuł, który brzmi jak zapisany szepetem fragment czyjegoś dziennika.

Zespół buduje przedstawienie metodą kreacji zbiorowej. Nie ma tu głównej roli i epizodów - każdy aktor wnosi coś z własnego doświadczenia. Punktem wyjścia jest mityczny powrót do domu, ten moment, gdy przekraczasz próg i nagle czujesz zapach, którego nie znałeś, że pamiętasz.

„To próba spojrzenia na to, co w nas i w naszych »domach« pozostaje żywe, a co zostało »powyłamywane«" - tłumaczą twórcy.

Rodzinny stół jako scena życia

Spektakl rozwija się wokół nowych scen i wątków, które aktorzy tworzą na bieżąco. Centralnym symbolem pozostaje rodzinny stół - to przy nim dzieje się wszystko: powroty, odejścia, niewypowiedziane słowa, przebaczenia, które nigdy nie nastąpiły.

Dla Polonii w Szwajcarii to szansa nie tylko na obcowanie z językiem ojczystym w jego artystycznej formie. To przede wszystkim spotkanie z tematami uniwersalnymi: jak pamięć kształtuje tożsamość, jak dom, w którym się wychowało, determinuje to, kim się staje, jak dorosłe życie odczytuje dziecięce doświadczenia.

Teatr Hybrydowy regularnie dociera do polskich społeczności za granicą. Każda taka podróż to nie tylko eksport kultury - to dialog z ludźmi, którzy żyją między dwoma światami, codziennie balansując między tym, skąd przyjechali, a tym, gdzie są.

na podstawie: Ośrodek Kultury Suwałki.