Kaziuk znów rozłoży kramy pod św. Kazimierzem. Suwałki szykują się na marcowy jarmark

FOT. SOK Suwałki
Są takie dni, kiedy ulica przestaje być tylko ulicą. W Suwałkach okolice kościoła św. Kazimierza zamieniają się wtedy w barwny deptak pełen zapachów, rozmów i muzyki. XXVI Kaziuk Suwalski znów wyciągnie mieszkańców z domów - między stragany, scenę i tradycję, która ma tu swoje stałe miejsce.
Wydarzenie odbędzie się 8 marca 2026 r. w godzinach 10.00–15.00 na ul. Antoniego Patli oraz fragmencie ul. Wincentego Witosa. Organizatorami są Suwalski Ośrodek Kultury i parafia pw. św. Kazimierza Królewicza, a patronat honorowy objął Prezydent Miasta Suwałk. Wstęp jest wolny.
Ulica Patli znów stanie się jarmarkiem
Kto zna Kaziuka, ten wie, że zaczyna się od detali. Najpierw pojawiają się drewniane stoiska. Potem ręcznie robione palmy, pisanki, ceramika, wiklinowe kosze, domowe wypieki. A chwilę później - tłum. Nieśpieszny, ciekawski, zatrzymujący się przy każdym kolejnym kramie.
W programie zaplanowano:
Kościół pw. św. Kazimierza Królewicza, ul. Wincentego Witosa 8
- 9.00–10.00 - Msza święta inaugurująca XXVI Kaziuk Suwalski
Scena plenerowa, ul. Antoniego Patli
- 10.15 - Oficjalne otwarcie wydarzenia z udziałem władz miasta i zaproszonych gości
- 10.00–14.00 - Występy zespołów ludowych z regionu
Ulice Antoniego Patli i Wincentego Witosa
- 10.00–15.00 - Kiermasz kaziukowy - rękodzieło, sztuka ludowa, tradycyjne jadło
Muzyka będzie przeplatać się z gwarem rozmów, a scena plenerowa stanie się naturalnym przystankiem między jednym a drugim stoiskiem. To nie jest wydarzenie, które ogląda się z dystansu. Tu wchodzi się w środek.
Od Wilna do Suwałk - tradycja, która żyje
Kaziuk ma swoje korzenie w wileńskich jarmarkach organizowanych od czterystu lat ku czci św. Kazimierza - patrona Litwy i Polski. W Suwałkach zadomowił się na dobre. Co roku przybiera trochę inny charakter - bardziej ludyczny albo bardziej refleksyjny - w zależności od tego, kiedy wypada w kalendarzu.
Rok temu, podczas XXV Suwalskiego Kaziuka, pogoda nie rozpieszczała. Padał deszcz, ulica Patli była mokra, a mimo to między stoiskami trudno było się przecisnąć. Mieszkańcy przyszli całymi rodzinami - pod parasolami, w kurtkach, z kubkami ciepłej herbaty w dłoniach. Scena działała bez przerwy, zespoły ludowe grały swoje, a publiczność klaskała w rytm tradycyjnych melodii.
To właśnie ta atmosfera - trochę odpustowa, trochę festynowa - sprawia, że Kaziuk nie jest tylko kolejnym wydarzeniem w kalendarzu. To moment, kiedy można kupić coś zrobionego czyimiś rękami, zamienić kilka słów z twórcą, spróbować regionalnych smaków i po prostu pobyć wśród ludzi.
W praktyce warto zaplanować kilka godzin spaceru. Najpierw msza, potem scena, a między nimi stragany, przy których łatwo stracić poczucie czasu. 8 marca 2026 r., w centrum Suwałk, znów będzie głośno, kolorowo i bardzo swojsko.
Autor: Wioletta Siudek


