Kaziuk pachniał chlebem i piernikiem – tłumy na jarmarku pod św. Kazimierzem

2 min czytania
Kaziuk pachniał chlebem i piernikiem – tłumy na jarmarku pod św. Kazimierzem

FOT. UM Suwałki

W sercu Suwałk odbyła się barwna, świąteczna scena – stragany, rękodzieło i zapachy, które przyciągały przechodniów do okolic kościoła. Uliczny gwar mieszał się z muzyką i gwarem kupujących, a stoiskom trudno było odmówić autentycznego regionalnego klimatu. To wydarzenie pokazało, że dawne tradycje potrafią tu funkcjonować obok współczesnych rytmów miasta.

  • Ulice Antoniego Patli i Wincentego Witosa w Suwałkach zapełniły się straganami
  • XXVI Kaziuk Suwalski przypomniał wilnińskie korzenie jarmarku

Ulice Antoniego Patli i Wincentego Witosa w Suwałkach zapełniły się straganami

Podczas XXVI edycji jarmarku okolice kościoła pw. św. Kazimierza Królewicza zamieniły się w miejsce spotkań i smaków. Według informacji miejskich, na dwóch głównych ciągach handlowych pojawiły się stoiska z tradycyjnymi produktami, rękodziełem i wielkanocnymi palmami. Tego dnia ulicę przesiadywali zarówno starsi, którzy pamiętają poprzednie edycje, jak i rodziny z dziećmi szukające świątecznych drobiazgów.

Na stoiskach dominowały:

  • kolorowe palmy wielkanocne,
  • lokalne rękodzieło,
  • regionalne przysmaki, w tym pieczywo, wędliny i słodkie piernikowe serca.

XXVI Kaziuk Suwalski przypomniał wilnińskie korzenie jarmarku

Organizatorzy podkreślali związek jarmarku z tradycją pochodzącą z Wilna – zwyczaj ten sięga XVII wieku, a w oryginale obchodzono go w Wilnie w dniu 4 marca z okazji imienin patrona. W Suwałkach współczesna forma wydarzenia łączyła historyczny rodowód z lokalną ofertą rzemieślników i producentów żywności, co nadało imprezie autentyczny, choć lekko odświeżony charakter.

W rozmowach ze sprzedawcami pojawiały się opinie, że jarmark to nie tylko sprzedaż, ale też promocja regionalnych produktów i okazja do pokazania rękodzieła szerszej publiczności. Dla wielu odwiedzających było to miejsce, gdzie tradycja została „oswojona” i wkomponowana w miejską przestrzeń.

Suwałki pokazały, że takie wydarzenia potrafią łączyć historię z codziennością – od pachnącego pieczywa po barwne palmy, które na chwilę ożywiły ulice i przypomniały o wielowiekowych korzeniach tej tradycji.

na podstawie: Urząd Miejski.

Autor: krystian