[SIATKÓWKA] Asseco Resovia Rzeszów – Ślepsk Malow Suwałki 3:0 w PlusLidze – Resovia bez straty seta przed finiszem
![[SIATKÓWKA] Asseco Resovia Rzeszów – Ślepsk Malow Suwałki 3:0 w PlusLidze – Resovia bez straty seta przed finiszem](/images/mecz/asseco-resovia-rzeszow-slepsk-malow-suwalki-22032026-30.webp)
W niedzielne popołudnie, 22 marca 2026 roku, Ślepsk Malow Suwałki wrócił z Rzeszowa bez punktów, przegrywając z Asseco Resovią 0:3. Dla gospodarzy to cenne zwycięstwo w 14. kolejce PlusLigi, które umocniło ich na 4. miejscu z dorobkiem 51 punktów, a dla naszych gości – mecz, po którym w tabeli nadal pozostają na 10. pozycji z 28 punktami.
Resovia nacisnęła w końcówkach i zrobiła różnicę
Pierwszy set długo trzymał w napięciu, bo Ślepsk Malow Suwałki nie zamierzał oddawać pola bez walki. Goście z naszego regionu trzymali się blisko rywali, ale w najważniejszych piłkach to Resovia zachowała więcej spokoju. Końcówka padła łupem rzeszowian, którzy wygrali 25:22 i od razu pokazali, że w ich hali łatwo nie będzie.
Druga partia miała podobny przebieg, choć gospodarze szybciej zaczęli przejmować inicjatywę. Suwalczanie momentami potrafili odpowiadać dobrą zagrywką i szczelną grą w obronie, jednak Asseco Resovia częściej trafiała w kluczowych akcjach, lepiej pracowała blokiem i po raz kolejny odjechała w decydującym fragmencie. Wynik 25:21 dobrze oddaje tę różnicę – nie była to dominacja od pierwszej do ostatniej piłki, ale w końcówkach to miejscowi mieli więcej argumentów.
Trzeci set zamknął sprawę, a Bucki zgarnął nagrodę MVP
Najmniej emocji przyniosła trzecia odsłona, choć i tutaj Ślepsk Malow próbował jeszcze złapać kontakt. Resovia nie pozwoliła jednak, by mecz wymknął się jej spod kontroli. Gdy trzeba było przyspieszyć, gospodarze przyspieszali. Gdy trzeba było dołożyć blok albo skończyć akcję na wysokiej piłce, również byli skuteczni. Set zakończył się wynikiem 25:20, a cały mecz 3:0.
Najbardziej wyróżniającą postacią spotkania został Jakub Bucki, który zdobył 10 punktów i odebrał statuetkę MVP. Po stronie Resovii cieszyło przede wszystkim to, że zespół zamknął starcie bez straty seta, co – jak podkreślał po meczu Artur Szalpuk – jest ważne przed najważniejszą częścią sezonu. Z kolei w obozie Ślepska Malow Suwałki nie było powodów do satysfakcji. Bartosz Filipiak nie ukrywał rozczarowania, przyznając wprost, że to nie było dobre pożegnanie z sezonem.
Dla suwalskich kibiców to kolejny mecz, po którym pozostaje pewien niedosyt. Rywal z czołówki tabeli był po prostu skuteczniejszy w najważniejszych momentach, a to w PlusLidze zwykle wystarcza, by rozstrzygnąć takie spotkanie na własną korzyść. Resovia dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty i potwierdziła wysoką formę, a Ślepsk Malow wraca z poczuciem, że mimo ambitnej postawy zabrakło finalnego uderzenia.
| Asseco Resovia Rzeszów | Statystyka | Ślepsk Malow Suwałki |
|---|---|---|
| 3 | Sety | 0 |
| 25 | I set | 22 |
| 25 | II set | 21 |
| 25 | III set | 20 |
| 4 | Pozycja | 10 |
| 51 | Punkty | 28 |
| WWWWW | Forma | LWLLL |
Autor: redakcja sportowa suwalkinews.pl
