Tyci, Tyci w Suwałkach - ilustracje, które zaczynają czytanie od pierwszej kreski

Tyci, Tyci w Suwałkach - ilustracje, które zaczynają czytanie od pierwszej kreski

FOT. Biblioteka Suwałki

W suwalskiej bibliotece można dziś podejrzeć książkę, która najpierw trafia do noworodków, a dopiero potem - trochę przewrotnie - zaprasza do siebie starsze dzieci. Wystawa ilustracji Joanny Kłos do „Tyci, tyci” Doroty Gellner zamienia Bibliotekę Publiczną im. Marii Konopnickiej w Suwałkach w miejsce, gdzie mała forma robi naprawdę duże wrażenie 📚

  • Tyci, Tyci pokazuje, jak książka dla najmłodszych potrafi zatrzymać wzrok
  • Joanna Kłos - od grafiki, przez Pucia, po własny, rozpoznawalny język obrazów
  • W Suwałkach wystawa zostaje do 23 kwietnia, dokładnie na książkowy finał

Tyci, Tyci pokazuje, jak książka dla najmłodszych potrafi zatrzymać wzrok

Prezentowane na ekspozycji rysunki pochodzą z książki „Tyci, tyci”, która jest częścią wyprawki czytelniczej w akcji „Mała książka, wielki człowiek”. To właśnie ten tytuł wręczany jest noworodkom w szpitalach położniczych, a dzięki suwalskiej wystawie mogą się z nim spotkać także starsze dzieci - już nie w łóżeczku, tylko w bibliotecznej sali, twarzą w twarz z ilustracją 🎨

Taki pomysł działa podwójnie. Z jednej strony przypomina, że czytanie zaczyna się bardzo wcześnie, z drugiej pokazuje, jak ważna jest oprawa graficzna w książce dla najmłodszych. W przypadku Joanny Kłos ilustracja nie jest tylko dodatkiem - to ona prowadzi małego odbiorcę przez opowieść i buduje jej rytm.

Joanna Kłos - od grafiki, przez Pucia, po własny, rozpoznawalny język obrazów

Autorka wystawy ukończyła grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie , a dyplom obroniła w pracowni projektowania plakatu. Przez kilkanaście lat pracowała jako graficzka, aż w końcu postawiła wszystko na ilustrację. Dziś kojarzona jest między innymi z serią książek o Puciu, a wspólnie z siostrą prowadzi też pracownię lalek Kalikayo.

To właśnie ta różnorodność dobrze tłumaczy, skąd w jej pracach tyle lekkości i pomysłowości. Kłos ma też bardzo zwyczajne, sympatyczne upodobania - lubi czekoladę z pomarańczą i piesze wyprawy ze swoimi psami. I może właśnie dlatego jej ilustracje nie sprawiają wrażenia odległych czy „galeryjnych” - są blisko codzienności, a przez to łatwo trafiają do dziecięcej wyobraźni.

W Suwałkach wystawa zostaje do 23 kwietnia, dokładnie na książkowy finał

Ekspozycję można oglądać w Bibliotece Publicznej im. Marii Konopnickiej w Suwałkach, ul. E. Plater 33A do 23 kwietnia 2026 r.. Ten termin nie jest przypadkowy - właśnie wtedy przypada Światowy Dzień Książek i Praw Autorskich, więc suwalska wystawa domyka się w bardzo symbolicznym momencie. To dobra okazja, żeby zajrzeć tam z dzieckiem, ale też po prostu na chwilę zwolnić i popatrzeć, jak wygląda książka, która zaczyna swoją drogę od pierwszych czytelniczych kroków.

na podstawie: Biblioteka Publiczna im. Marii Konopnickiej w Suwałkach.