Suwalska oświata pod lupą. Tysiące uczniów i rosnące wydatki

Suwalska oświata pod lupą. Tysiące uczniów i rosnące wydatki

FOT. Urząd Miejski

W suwalskich szkołach i przedszkolach miniony rok szkolny zamknął się liczbami, które dobrze pokazują skalę całego systemu. Ponad 12 tysięcy dzieci i uczniów przewinęło się przez miejskie placówki, a za ich codziennym działaniem stały setki nauczycieli, specjalistów i pracowników obsługi. W tle widać też rosnące potrzeby wsparcia oraz bardzo wysokie koszty utrzymania oświaty. To obraz szkoły, która pracuje bez przerwy, daleko poza samymi lekcjami.

  • Ponad 12 tysięcy dzieci i uczniów przewinęło się przez miejskie placówki
  • Wsparcie dla uczniów rosło razem z potrzebami
  • Pieniądze i kadry pokazują ciężar codziennego działania

Ponad 12 tysięcy dzieci i uczniów przewinęło się przez miejskie placówki

Miasto Suwałki prowadzi dziś 26 publicznych szkół, placówek, przedszkoli i żłobków. Do tego dochodzą trzy placówki publiczne prowadzone przez inne podmioty, które samorząd dotuje, oraz 43 placówki niepubliczne. Sam system jest więc rozbudowany, a jego codzienne działanie obejmuje nie tylko sale lekcyjne, lecz także opiekę nad najmłodszymi i organizację nauki na kolejnych etapach edukacji.

W minionym roku szkolnym do publicznych jednostek miejskich uczęszczało łącznie 12 007 dzieci i uczniów. W tej liczbie znalazło się:

  • 1 807 dzieci w publicznych przedszkolach i oddziałach przedszkolnych,
  • 6 156 uczniów w szkołach podstawowych, gdzie średnia liczba uczniów w klasie wyniosła 22,53, z wyłączeniem SOSW nr 1,
  • 4 029 uczniów w publicznych szkołach ponadpodstawowych.

Te dane pokazują, że suwalska oświata działa równocześnie na kilku frontach. Z jednej strony obsługuje najmłodsze dzieci, z drugiej – prowadzi duże szkoły podstawowe i ponadpodstawowe, które wymagają sprawnej organizacji, odpowiedniego zaplecza i ciągłej koordynacji pracy.

Wsparcie dla uczniów rosło razem z potrzebami

Najmocniej w tegorocznym zestawieniu wybrzmiewa liczba uczniów z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. W suwalskich placówkach było ich 774, czyli o 123 więcej niż rok wcześniej, gdy takich uczniów było 651. To wyraźny sygnał, że rośnie nie tylko skala wyzwań, ale i odpowiedzialność po stronie szkół.

Miasto musiało więc zwiększyć zaplecze kadrowe. Zatrudniono 62,05 etatów nauczycieli współorganizujących kształcenie oraz 101,85 etatów pomocy nauczyciela. Do tego doszły godziny przeznaczone na pomoc psychologiczno-pedagogiczną, nauczanie indywidualne, zindywidualizowane ścieżki i zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze. Łącznie było to 1222,75 godziny tygodniowo, czyli o 146 godzin więcej niż rok wcześniej.

To właśnie ten fragment oświatowej układanki ma dziś szczególną wagę. Za statystyką stoją konkretne potrzeby dzieci i młodzieży, a także codzienna praca specjalistów, którzy często utrzymują rytm całej szkoły w mniej widocznym, ale bardzo wymagającym obszarze.

Pieniądze i kadry pokazują ciężar codziennego działania

Utrzymanie suwalskiej oświaty, wychowania i opieki nad dzieckiem do lat 3 kosztowało w 2025 roku 336 772 877 zł. Z tej sumy 192 210 739,62 zł stanowiły środki własne miasta, przekazane ponad subwencję oświatową i dotacje zewnętrzne. To pokazuje, jak duże obciążenie finansowe bierze na siebie samorząd, by placówki mogły działać na odpowiednim poziomie.

W publicznych placówkach pracowało 1246 nauczycieli, co odpowiada 1179,81 etatom. Łączna liczba uśrednionych godzin dydaktycznych wyniosła 25 471,74, z czego 4 220,86 przypadło na godziny ponadwymiarowe. W minionym roku 34 nauczycieli korzystało z urlopów dla poratowania zdrowia. Zastępstwa doraźne od września 2025 do maja 2026 roku kosztowały miasto 4 529 902,73 zł, a sfinansowano w ich ramach 50 536,95 godzin.

Zaplecze administracyjne i obsługowe także było pokaźne. Szkoły i przedszkola zabezpieczało 490 osób zatrudnionych na 447,47 etatach. Bez tego zaplecza nie da się utrzymać ani porządku, ani bezpieczeństwa, ani zwykłej codzienności, która dla uczniów i rodziców często pozostaje niewidoczna, dopóki działa bez zakłóceń.

„Dziękuję wszystkim uczniom za ich codzienną pracę, zaangażowanie w zdobywanie wiedzy oraz rozwijanie pasji w mijającym roku szkolnym. Słowa podziękowania kieruję również do nauczycieli, dyrektorów oraz pracowników administracji i obsługi” – podkreślił Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.

Samorządowy bilans zamknął się więc obrazem dużego, złożonego systemu, który wymaga pieniędzy, ludzi i precyzyjnej organizacji. A dla mieszkańców najważniejszy wniosek jest prosty: za każdym szkolnym dzwonkiem stoi rozbudowana sieć decyzji, etatów i wydatków, bez których cała ta codzienność po prostu nie ruszyłaby z miejsca.

na podstawie: Urząd Miejski w Suwałkach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.