[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I): Mazovia Mińsk Mazowiecki – Wigry Suwałki 0:2

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I): Mazovia Mińsk Mazowiecki – Wigry Suwałki 0:2

Jeden punkt – tyle dzieli teraz Wigry Suwałki od wicelidera. W sobotnim meczu 10. kolejki Mazovia Mińsk Mazowiecki przegrała u siebie z suwalczanami 0:2, a goście pozostali na trzecim miejscu w tabeli z dorobkiem 19 punktów. Gospodarze mają ich 20. Dla kibiców z Suwałk to wynik, który nie tylko dobrze wygląda na tablicy, lecz także zmniejsza dystans do zespołu stojącego tuż wyżej.

Przed spotkaniem było jasne, że Wigry jadą do rywala z ligowej czołówki. Mazovia zajmowała drugą pozycję, a tydzień wcześniej wygrała z Wisłą Płock II 3:2. Suwalczanie również przyjechali po zwycięstwie: 20 września pokonali Widzew II Łódź 6:3, wracając do wygrywania po dwóch porażkach i remisie w trzech poprzednich meczach ligowych. Sobotni wyjazd dawał więc okazję, by za tym efektownym wynikiem poszedł rezultat osiągnięty przeciwko wyżej notowanemu przeciwnikowi.

Przed 10. kolejką różnica między tymi drużynami wynosiła cztery punkty: Mazovia miała 20, a Wigry 16. Gospodarze przystępowali do spotkania z bilansem trzech zwycięstw, remisu i porażki w pięciu ostatnich meczach. Suwalczanie wiedzieli więc, że wygrana pozwoli im zbliżyć się do drugiego miejsca, choć nie wystarczy jeszcze do wyprzedzenia mińszczan.

Mazovia naciskała, odpowiedział Rejterada

Początek należał do gospodarzy. Przez mniej więcej kwadrans to Mazovia atakowała, a Wigry musiały przetrwać ten fragment spotkania. Goście wytrzymali napór i odpowiedzieli błyskawicznie: w 16. minucie Kacper Rejterada zdobył bramkę na 0:1.

Była to istotna zmiana obrazu meczu. Mińszczanie zaczęli od prób wykorzystania atutu własnego boiska, ale to suwalczanie jako pierwsi znaleźli drogę do bramki. Jednogolowe prowadzenie utrzymało się do zakończenia pierwszej połowy. Wigry schodziły zatem z boiska z korzystnym wynikiem, choć sam początek spotkania pokazał, że wyjazd do wicelidera wymagał od nich cierpliwości.

Kucharczyk trafił tuż po wznowieniu gry

Wigry mocno rozpoczęły drugą połowę, stwarzając dwie znakomite okazje. Na zmianę wyniku nie trzeba było długo czekać: w 47. minucie Oliwier Kucharczyk podwyższył na 0:2. Od tego momentu goście kontrolowali spotkanie i utrzymali dwubramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka.

Ten rezultat ma dla suwalczan znaczenie także jako zwycięstwo odniesione na wyjeździe. Pierwszy taki ligowy triumf w sezonie Wigry zanotowały 4 września, gdy wygrały 3:1 z Olimpią Elbląg. Tym razem wróciły z kompletem punktów ze spotkania z drużyną zajmującą drugie miejsce. Po trudniejszym fragmencie września dwa kolejne zwycięstwa dały kibicom z Suwałk powód, by z większym zainteresowaniem patrzeć na ligową tabelę.

Dla suwalczan ważna jest również ciągłość tych wyników. Jeszcze 9 września, po porażce 1:3 z Polonią Lidzbark Warmiński, Wigry miały za sobą pierwszą ligową przegraną w sezonie i po siedmiu kolejkach zajmowały szóste miejsce z 12 punktami. Teraz, po dziesięciu seriach spotkań, są trzecie i tracą tylko punkt do Mazovii. Zwycięstwo w Mińsku Mazowieckim pokazuje, jak wiele w tym czasie zmieniło się w ich położeniu w tabeli.

Następny mecz Wigry rozegrają 3 października u siebie z Wisłą Płock II. Tego samego dnia Mazovia pojedzie na spotkanie z Wartą Sieradz. Po sobotnim 0:2 oba zespoły nadal są blisko siebie, a dla kibiców z Suwałk kolejne ligowe rozstrzygnięcia zapowiadają się tym ciekawiej.

Mazovia Mińsk MazowieckiStatystykaWigry Suwałki
0Gole2
Ładuję tabelę…

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji