Suwalczanin wpadł po nocnej kradzieży elektronarzędzi - recydywa

Z wiaty jednej z firm w Suwałkach zniknęły szlifierki i wkrętarki - straty oszacowano na 8900 zł. Policja zatrzymała podejrzanego kilka dni po kradzieży, mężczyzna trafił do aresztu i usłyszał zarzuty.
Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach przyjął zgłoszenie o nocnej kradzieży z terenu firmy - z wiaty zniknęły między innymi szlifierki, klucze udarowe, wkrętarki, ładowarki i baterie. Pokrzywdzony wycenił straty na 8900 złotych. Śledczy zabezpieczyli informacje i rozpoczęli ustalenia.
Jak podaje Komenda Miejska Policji w Suwałkach:
“Suwalscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież elektronarzędzi i usiłowanie kradzieży z włamaniem. Pokrzywdzony oszacował straty na 8900 złotych.”
Funkcjonariusze szybko wytypowali podejrzanego. Kilka dni po zdarzeniu kryminalni zatrzymali 30 - letniego mieszkańca Suwałk. Suwalczanin przyznał się do popełnionych przestępstw i trafił do policyjnego aresztu.
Prokuratorskie zarzuty dotyczą kradzieży i usiłowania kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy - jak informuje policja. Za takie przestępstwo w warunkach recydywy grozi surowa kara; w komunikacie podkreślono, że może to być nawet kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Recydywa powtarza schematy - powrót do podobnych przestępstw w nocy przy niewielkim zabezpieczeniu mienia pokazuje, że sprawa nie dotyczy jedynie pojedynczej szkody, lecz możliwości nałożenia surowej kary i dłuższego pobytu w zakładzie karnym.
na podstawie: KMP w Suwałkach.
Autor: krystian

